Killian i Kaelie wypili trochę czerwonego wina, a gdy Killian zauważył, która jest godzina, wstał. — Chodźmy! Czas na tort urodzinowy.
— Dobrze.
Wyszli razem, a gdy tylko otworzyli drzwi, otworzyły się również drzwi po drugiej stronie korytarza. Pojawiła się w nich Vesper, a widząc Kaelie i Killiana wychodzących wspólnie z pokoju, pobladła.
— Killian. — Vesper przywitała się z nim, po czym pośpies






