Gia zamarła na moment, nie mogąc uwierzyć, że Kaelie, bezwartościowa dziewczyna bez wilka, zdołała uniknąć jej ataku.
Szybko się jednak otrząsnęła, a w jej oczach błysnęła zaciekłość. Bez wahania wysunęła ostre jak brzytwa pazury i uderzyła nimi o pokład statku, wydając z siebie wściekły ryk, po czym rzuciła się na Kaelie niczym czarna błyskawica.
Jej pazury rozcinały powietrze z oszałamiającą prę






