Jednakże Killian ujrzał kilkunastu dobrze wyszkolonych likańskich najemników, którzy leżeli na ziemi, jęcząc z bólu.
Jeden z mężczyzn miał przestrzelony nadgarstek, z którego wciąż sączyła się krew.
W dłoni Kaelie znajdował się specjalny rodzaj broni.
Gdy zobaczyła, że się zbliża, uniosła tylko niedbale brew, jakby w ten sposób się z nim witała.
Killian podszedł do niej. Jego nos zadrgał lekko, gd






