„Mocna w gębie” – prychnęła Bria z założonymi rękami. Od lat grała w szkolnej drużynie koszykówki i była jedną z jej gwiazd. To, że Kaelie – dziewczyna bez wilka i bez żadnego przygotowania – rzuciła jej wyzwanie, było wręcz śmieszne.
– Mniej gadania, więcej grania – odparła beznamiętnie Kaelie tonem ociekającym zniecierpliwieniem.
Elara chwyciła Kaelie za ramię, w jej głosie słychać było panikę.






