"Już czas, bym wracał; a wy?" – odezwał się Reid, którego życie zawsze było zorganizowane według surowych rutyn.
"Skoro tak, to kończymy na dziś. Rowan, mógłbyś odwieźć Elarę za mnie?"
Żaden z nich nie mógł prowadzić po alkoholu, ale na szczęście kierowca czekał już na zewnątrz.
"Oczywiście, nie martw się, dopilnuję, żeby dotarła bezpiecznie do domu".
Rowan właściwie z niecierpliwością czekał na c






