Z perspektywy Rowan:
Następnego ranka odpływałam i odzyskiwałam świadomość, walcząc z mgłą leków przeciwbólowych i gorączki. Dochodziły do mnie niewyraźne dźwięki – stłumione kroki, skrzypnięcie drzwi, przyciszone głosy.
Kiedy w końcu zmusiłam się do otwarcia oczu, zobaczyłam Vance’a wchodzącego do pokoju z zawiniętym kocem w ramionach. Przez szeroko otwarte drzwi za nim zaglądał mały chłopiec, a






