Twarz Baronowej Krwi wykrzywiła się w groteskowym uśmiechu, gdy stanęła przed Rowan. Nienawiść w jej oczach płonęła z intensywnością, która zastraszyłaby każdego innego.
— Znowu się spotykamy — warknęła, a jej zielony bicz owinięty wokół nadgarstka przypominał żmiję gotową do ataku. Kostki jej dłoni pobielały, gdy mocniej zacisnęła uchwyt. — Zhakowałaś systemy mojego laboratorium, zniszczyłaś komo






