Napięcie w powietrzu zamarzło, gdy Victor Davenport odłączył się od swojej świty i podszedł do naszej grupy. Richard Kinsley, ubrany w nienaganny granatowy strój golfowy, wyglądał na zdezorientowanego nagłym zatrzymaniem się ich pochodu przez klub. Jego opalona twarz zmarszczyła się lekko w konsternacji, a oczy biegały między burmistrzem a naszym osobliwym rodzinnym zgromadzeniem.
„Panno Carmichae






