Twarz Ivana wykrzywiła się w przesadnym geście zaskoczenia, a jego naznaczona blizną brew uniosła się dramatycznie.
— To nieporozumienie. — Przyłożył rękę do piersi, udając niewiniątko. — To doprawdy krępujące. Moi ludzie ledwo tu dotarli, a już zdążyli urazić pana Prescotta. Doprawdy niewybaczalne.
Niemal czułam smród tego kłamstwa. Jego teatralne przeprosiny miały wyraźnie na celu zakpienie z na






