Vivienne:
— Byliśmy ci lojalni, a obiecałaś nam bezpieczeństwo...
— Zapewniłam wam bezpieczeństwo i nie wyrzucam was na ulicę. Ale będziecie musieli mi udowodnić, że faktycznie jesteście lojalni — powiedziałam, patrząc na pielęgniarki, które ośmieliły się odezwać. — W jakiś sposób udało wam się wykiwać lekarzy. Twierdzicie, że baliście się, iż odwrócą się od was plecami. Zrozumiałe, nie będę drąży






