Gianna:
— Mamo! — zawołał Milo, a ja zmarszczyłam brwi, słysząc strach w jego głosie.
Oboje z Dominikiem popędziliśmy do jego pokoju. Nie wiedziałam nawet, jak Alfie udało się tak szybko zerwać na nogi, ale byłam wdzięczna, że Milo zobaczy ojca sprawnego. To wiele dla mnie znaczyło i wiedziałam, że dla Milo równie ważne jest dorastanie u boku ojca.
— Jesteśmy tutaj, kochanie — powiedziałam łagodni






