Dominic:
„Cierpisz” – powiedziała Gianna, wychodząc ze mną z pokoju.
Skrzywiłem się i wziąłem głęboki oddech, podczas gdy ona pokręciła głową. „Naprawdę nie powinieneś był opuszczać szpitala, Dominic”.
„I przegapić taką okazję? Myślę, że to było przeznaczenie” – odparłem, a ona spłonęła rumieńcem. Chwyciła mnie pod ramię i poprowadziła w stronę części wypoczynkowej na tym samym piętrze. Był to mał






