Gianna:
— Mamo, czy tatuś przyjdzie powiedzieć mi dobranoc? — zapytał Milo, a ja uśmiechnęłam się, kładąc się obok niego.
Przyciągnęłam go do siebie i ułożyłam go sobie na ramieniu, tak jak wtedy, gdy byliśmy sami. Chciałam, żeby czuł się komfortowo w tej sytuacji. Nie wiedziałam, dokąd to wszystko zmierza, ale wiedziałam jedno: ani trochę mi się to nie podobało.
— Nie dzisiaj, kochanie. Twój tata






