Gianna:
– Nic ci nie jest? – zapytał Rocco, zauważając, że siedzę na zewnątrz, przed drzwiami.
Uśmiechnęłam się i przytaknęłam, a on okrył moje ramiona kocem. Postawił obok mnie kubek z herbatą, po czym zajął miejsce.
– Powiedz mi, co cię trapi? – zapytał, a ja prychnęłam. – Byliśmy kiedyś dobrymi przyjaciółmi, Gianna.
– Wiem, i nigdy tej przyjaźni nie zakończyliśmy – odpowiedziałam, a on się uśmi






