Vesper:
Słuchałam w milczeniu, z pewnej odległości, jak rozmawiali.
Nie zamierzałam wtrącać się w to, co mówili. Głupcy nie wiedzieli, z czym mają do czynienia, ale musiałam przyznać, że ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewałam, była przegrana mojego ojca w głosowaniu rady.
„Jesteś silniejszy, niż na to pozwalasz, Dominicu” – pomyślałam, patrząc na mężczyznę, zanim cofnęłam się o krok, nim zdążyli






