Gianna:
– Mamo! – zawołał Milo, podbiegając do mnie, co wywołało uśmiech na mojej twarzy.
Oplotłam chłopca ramionami, przyciągając go do piersi, a on się uśmiechnął. – Witaj, maluchu, jak się masz? Jak było w szkole?
– Było dobrze! Bardzo za tobą tęskniłem! – powiedział, sprawiając, że znów się uśmiechnęłam. Pocałowałam go w czoło, po czym przytulił mnie mocno, sprawiając, że moje serce zabiło żyw






