Gianna:
— Czy ona zawsze tak się wobec ciebie zachowuje? — zapytałam, patrząc na Martę, która unikała mojego wzroku.
Kobieta wyglądała na przerażoną, zajmując się moim pokojem, a ja, sądząc po jej reakcji, wiedziałam, że to nie pierwszy raz, kiedy służące doznają od niej krzywdy. Nie rozumiałam tylko, dlaczego Dominic na to pozwalał.
— Wiele się zmieniło, odkąd odeszłaś, Luno — powiedziała, patrzą






