Dominic:
Patrzyłem, jak Gianna podchodzi do Milo i bierze go w ramiona, przytulając go do piersi.
Chłopiec wbijał we mnie wzrok, gdy ona go tuliła. Lorenzo, który stał za nim, cofnął się o krok, po czym bez słowa wyszedł z korytarza.
„Lorenzo…”.
„Alfo” – zawołała Isadora, a ja odwróciłem się w jej stronę. Byłem w szoku i czułem niepokój; musiałem przyznać, że nie wiedziałem, co robić. Pielęgniarka






