Gianna:
– Twoje biuro będzie tutaj – powiedział Nikolai, splatając ramiona na piersi.
Rozejrzałam się wokół, uśmiechając się na widok tego pięknego miejsca. Rzeczywiście znajdowało się zaledwie kilka minut od szkoły mojego syna i dojazd tam nie zajmowałby mi dużo czasu. Gdyby kiedykolwiek zdarzyło się coś nagłego lub gdyby Milo mnie potrzebował, mogłabym być przy nim w mniej niż dziesięć minut.
–






