Gianna:
– Mamo, wszystko w porządku? – zapytał Milo, wchodząc do mojego pokoju. Uśmiechnęłam się do mojego malucha i uklękłam przed nim. Nie było to w moim stylu, by nie towarzyszyć mu przy stole, ale nie miałam siły konfrontować się z jego ojcem.
– Wszystko dobrze, kochanie. Jestem tylko trochę zmęczona – powiedziałam, a on wydął wargi, po czym usiadł przede mną.
– Chcesz się czegoś napić, mamo?






