Dominic:
– Dominic…
– Zabierz Milo do samochodu i tam na mnie czekaj, Gianno – powiedziałem, nie pozwalając jej dokończyć.
Spojrzałem na nią przez ramię i choć wiedziałem, że mogłaby protestować, byłem wdzięczny, że tego nie zrobiła. Jej wzrok był utkwiony w Jaxonem – człowieku, o którym wiedziałem, że jest gotów zrobić wszystko, by zniszczyć to, co ja z takim trudem próbowałem zbudować i naprawić






