Wróciłam do kampusu późnym niedzielnym wieczorem. Pokój był pusty, więc wyciągnęłam laptopa. Po weekendzie spędzonym z Romanem poczułam potrzebę pisania. Piękno gór, dotyk Romana pod moimi dłońmi, cały ten wysiłek włożony w wyjazd – to wszystko niesamowicie mnie zainspirowało.
Byłam tak skupiona na słowach pojawiających się na ekranie, że nawet nie usłyszałam, kiedy Phoebe weszła do pokoju.
„Tessa






