PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Poprosiłam o zaprowadzenie mnie do ogrodu, by przetestować wodę.
Musiałam być z dala od całego hałasu, bólu i rozproszenia panującego w klinice.
W ciągu dwudziestu czterech godzin pracy tam szybko nauczyłam się, że uzdrawianie od czasu do czasu to nie to samo, co nieustanne leczenie.
Z mojego ciała uszło mnóstwo sił. Moja wilczyca była słaba, potrzebowała regeneracji.
Mimo to






