POV VARKONA
Coś było nie tak, myślałem, oddalając się od Lyraei.
Nie była dziewczyną, za jaką podawała ją jej przyjaciółka. Ktoś kłamał. Albo ona była cholernie dobrą aktorką, albo jej przyjaciółka wyjątkowo sprawną kłamczuchą.
Byłem przekonany, że dostanę bachora, któremu dobre życie praktycznie podano na tacy.
Zanim ją w ogóle poznałem, żywiłem do niej urazę za idealne życie, jakie wiodła. W prz






