PUNKT WIDZENIA VARKONA
— Co jej zrobiłeś, ty draniu?
Szamotał się desperacko w moim żelaznym uścisku. Drań miał czelność próbować walczyć.
Nie chciałem słyszeć jego głosu. Choć zażądałem wyjaśnień, nic, co mógłby powiedzieć, nie zmieniłoby faktów.
Lyraea odeszła. Ona była…
Mój uścisk zelżał, a on upadł na ziemię. Odwróciłem się i podszedłem do pozbawionego życia ciała Lyraei.
Odebrałem ją z rąk El






