— Świętowanie się skończyło, a ty wciąż nie chcesz ze mną rozmawiać. O co ci chodzi? — Eldrin pospieszył za Isylrą, która opuszczała salę, w której wszyscy zebrali się na śniadanie.
Tradycją było, że poranek po pełni wszyscy jedli wspólnie.
— Nie boisz się, że ktoś zobaczy, jak próbujesz ze mną rozmawiać? Co beta alfy ma wspólnego ze zwykłą służącą? — zapytała Isylra, przyspieszając kroku.
— Przes






