POV LYRAEY
— Tak się cieszę, że nic ci nie jest. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybyś tego nie przeżyła — powiedziała Isylra, mocno mnie ściskając.
— Cieszę się, że tak uważasz. I miło wiedzieć, że komuś na mnie zależy.
Pociągnęła mnie na kanapę i usiadłyśmy obok siebie.
— Kiedy Eldrin powiedział mi, że się obudziłaś, myślałam, że stroi sobie ze mnie żarty. Przybiegłam tu ile sił w nogach, żeby przeko






