PERSPEKTYWA LYRAEI
Isylra w końcu zasnęła. Nie chciała mi powiedzieć, dlaczego zareagowała tak, jakby świat miał się skończyć przez to, że Morwenna się otruła. Ale na szczęście udało mi się ją uspokoić na tyle, by zasnęła.
Ja jednak nie mogłam zmrużyć oka. Kaelum poszedł do Alfy. Lunis, po tym jak zasnął, wrócił do swojego pokoju.
Było grubo po północy, a ja wciąż czuwała, krążąc bez celu po pomie






