PUNKT WIDZENIA VARKONA
Moje plecy opadły na ziemię, a ja pociągnąłem ją za sobą.
Położyła się na mnie i wszystko na świecie znów wydawało się być na swoim miejscu.
Mój wilk był usatysfakcjonowany. Ja byłem usatysfakcjonowany. Szczerze mówiąc, od dawna nie czułem takiego spełnienia.
Głaskałem ją po włosach, a ona tuliła swoje nagie ciało do mojego.
Była po prostu nieodparta, bo znów zaczynałem twar






