PERSPEKTYWA LYRAEI
Wróciłam do domu w oszołomieniu, wstrząśnięta wszystkim, co usłyszałam.
Nawet gdy Lydelle próbowała mnie przesłuchiwać, najpierw udawałam, że nie słyszę, a potem naprawdę przestałam docierać do mnie jej słowa.
Przeszłam obok braci zebranych w kącie, zapominając, że nie powinnam się swobodnie poruszać.
Próbowali przykuć moją uwagę, ale znowu byłam zbyt głęboko we własnych myślach






