POV VARKONA
Morwenna właśnie zasnęła, gdy usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
Ostrożnie ułożyłem ją na łóżku i wstałem.
W końcu trafiła do mojego łóżka. Ale Lyraea była w nim przed nią.
„Przestań o niej myśleć! Przestań ich porównywać! Po prostu przestań!” – wrzeszczałem w myślach na swój buntowniczy umysł.
Jedyne, co potrafił, to myśleć o Lyraei w chwilach, gdy było to najmniej potrzebne.
Morwenna






