languageJęzyk

Rozdział 217

Autor: Joooooe23 cze 2026

Morwenna szła ścieżką, przy której spoczęły ciała jej rodziców, bez służących w zasięgu wzroku.

Zgodnie z rutyną towarzyszącą każdej jej wizycie, zostawiła ich z tyłu, wymawiając się potrzebą samotności.

Oczywiście nie było to do końca prawdą, że chodziło tylko o samotność.

Część powodu, dla którego musiała przyjść sama, stała właśnie przy wielkim dębie, wpatrując się w przestrzeń.

Niczym w grze,

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki