W wielkiej sali Alfa Rhovar siedział sztywno na swoim przypominającym tron krześle, z zaciśniętą szczęką i pędzącymi myślami. Jego doradca, starzejący się wilk ze srebrnymi pasmami we włosach, stał przed nim nerwowo, trzymając w drżących dłoniach list.
– To potwierdzone, Alfo – rzekł doradca cichym i niepewnym głosem. – Morwenna nie żyje. Wataha Sanguilune i jej sojusznicy wygrali bitwę. Wyrzutkow






