PUNKT WIDZENIA VARKONA
— Mów do mnie, Eldrinie, jak ci poszło to „zwiedzanie”? — zapytałem mojego betę, który siedział naprzeciwko mnie w moim gabinecie.
Spędził cały dzień na granicach Argentpaw. Specjalnie poprosiłem go, by udał się tam za dnia, ponieważ wzbudzałoby to mniej podejrzeń.
W nocy wszyscy byli bardziej czujni, bo to właśnie wtedy najczęściej spodziewano się ataku.
— Właściwie to nic.






