Atmosfera w posiadłości Sanguilune zmieniła się z radosnej w napiętą, a każdy dźwięk był stłumiony, gdy wataha czekała w niepokoju. Kwatery uzdrowicielki, zazwyczaj będące oazą spokoju, tętniły teraz gorączkową aktywnością. Lyraea leżała na łożu porodowym, jej oddech był rwany i gwałtowny, gdy przetaczały się przez nią kolejne fale bólu.
Alfa Varkon siedział obok niej, ściskając jej dłonie tak moc






