Perspektywa Kaelena
Stałem tam, obserwując, jak rzeczywistość sytuacji dociera do wszystkich, a każda twarz zastyga w mieszance grozy i niedowierzania. Myśl o trzydniowych zwłokach, które nagle się tu pojawiają, i to akurat w naszej szkole, wydawała się tak skrajnie obłędna, że czułem się, jakbym utknął w jakimś wynaturzonym koszmarze.
I to na dodatek prosto przed Elorą. Jak, do diabła, do tego do






