Perspektywa Kaelena
Mój ojciec podszedł krok bliżej, badając zwłoki twardym wzrokiem. — Podnieś całun — polecił uzdrowicielce, która odchyliła materiał, odsłaniając klatkę piersiową.
Głośno wciągnąłem powietrze, mrużąc oczy na widok symbolu wyrytego głęboko w ciele mężczyzny. To nie było zwykłe oznaczenie; wyglądało na rytualne, celowe. Prawie jak symbol satanistyczny, ale w jakiś sposób wykręcony






