Punkt widzenia Elory
Dusząca ciemność przylgnęła do mnie niczym druga skóra, gdy gwałtownie usiadłam, łapiąc z trudem powietrze w gęstej atmosferze. Zimny pot spływał mi po czole; przycisnęłam drżącą dłoń do piersi, próbując uspokoić oddech. Ale nic nie pomagało.
Ciemność była wszędzie wokół mnie, przytłaczając mnie niczym dławiący całun.
— Kaelen! — krzyknęłam, ale mój głos załamał się, brzmiąc s






