Punkt widzenia Elory
Siedziałam na łóżku, przyciągając kolana do piersi i obserwując, jak Kaelen, Vivienne i — ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu — Killian mościli się w różnych miejscach pokoju. Kaelen usiadł na skraju łóżka obok mnie z poważną miną, Vivienne opierała się o ramę drzwi z założonymi rękami, a Killian rozsiadł się swobodnie na moim krześle przy biurku. W pokoju panowało napięcie, jakby






