Perspektywa Kaelena
Wpadłem do gabinetu ojca, ściskając zdjęcie tak mocno, że aż pobielały mi kłykcie. Killian szedł tuż za mną z mrocznym wyrazem twarzy i zaciśniętą szczęką. Mój ojciec ledwo podniósł wzrok znad biurka, wertując jakieś dokumenty, jakby sprawa nie była pilna – jakby nie chodziło o Elorę.
Cisnąłem zdjęcie przed niego na blat. – Mam złe przeczucia – powiedziałem zduszonym głosem. –






