Perspektywa Kaelena
Nie wiedziałem, ile czasu zajęła nam droga powrotna, zwłaszcza z Elorą w ramionach, którą tuliłem mocno, by nie utracić jej ciepła. Moje ciało wrzeszczało, bym się poddał, bym uległ przytłaczającemu wyczerpaniu, które owinęło się wokół moich kości. Każdy krok w stronę Twierdzy Alfy Jaxona wydawał się brodzeniem w ruchomych piaskach; członki miałem ociężałe, oddech płytki. Ale n






