Punkt widzenia Elory
Opony zachrzęściły na żwirowej drodze, gdy w końcu wjechaliśmy na terytorium watahy Obsidian Creek. Podróż była długa, ale gdy zbliżaliśmy się do celu, osiadł na mnie inny rodzaj ciężaru. Niepokój, ulga i dziwne poczucie tęsknoty splatały się ze sobą, utrudniając oddychanie. Moje palce zacisnęły się na materiale spodni, aż kłykcie pobielały.
Gdy tylko samochód się zatrzymał, K






