Donato's POV
---
Krwawił już, kiedy wszedłem.
Pokój był zimny. Cichy. Betonowe ściany były poplamione od lat użytkowania. Pojedyncza żarówka powyżej migotała co kilka sekund, rzucając cienie na jego twarz. Nazywał się Jace. To wszystko, co na razie mieliśmy. Siedział przywiązany do ciężkiego krzesła, kostki spętane, ręce za plecami, krew na ustach i brodzie.
Lorenzo już tam był. Nie wypowiedział j






