POV Sienna
---
Ciepło.
Zapach pomidorów i bazylii wypełnia powietrze, otaczając mnie niczym znajomy uścisk. Macham nogami pod krzesłem, stopy ledwo dotykają podłogi. Stary drewniany stół chwieje się, gdy się nad nim pochylam, ale nie przeszkadza mi to.
Papà stoi przy kuchence, mrucząc coś pod nosem i mieszając sos w garnku. Ma podwinięte rękawy, a na przedramieniu widać pył z mąki.
— Jedz, Sienno






