Perspektywa Sienny
Dzień mijał powoli, jakby samo słońce postanowiło odpocząć razem z nami. Powietrze w domu było ciepłe i spokojne, blask dnia leniwie wpadał przez wysokie okna. Po śniadaniu Fiammetta ogłosiła dzień „bez obowiązków”. Żadnych treningów, żadnych powinności, żadnej pracy i absolutnie żadnych mężczyzn. Mama roześmiała się i natychmiast zgodziła, mówiąc, że od dawna nam się to należał






