Punkt widzenia Sienny
Wiedziałam, że coś jest nie tak w sekundzie, gdy zobaczyłam ten samochód.
Właśnie wróciłam z przeglądu kliniki weterynaryjnej. Musiałam sprawdzić stan kilku zwierząt, zanim udam się do niewyobrażalnie wielkich stajni Marchesich.
Zastanie samochodu pod moim domem było szokujące, a zwłaszcza takiego typu, jakiego nigdy wcześniej nie widziałam.
Nie byle jakiego samochodu. Lśniąc






