Perspektywa Sylvie
Oddech Kyry przyspieszył, gdy wszystkie wpatrywałyśmy się w nią w szoku. Nigdy nie widziałam tej stoickiej wiedźmy w stanie osłupienia, nie wspominając już o wpadaniu w panikę. Valerion jako pierwszy wyrwał się z transu; wstał z miejsca i poprowadził Kyrę na krzesło.
Gdy odchodził ode mnie, wodziłam za nimi wzrokiem. Nie mogłam odpędzić zielonookiego potwora, który podniós






