Perspektywa Valeriona
Jej usta idealnie splotły się z moimi i czułem się tak, jakbym całował ją po raz pierwszy. Przyciągnąłem ją do siebie niemożliwie blisko z zamiarem niepuszczania jej nigdy więcej.
Jęknęła cicho w pocałunek, a cała krew w moim ciele odpłynęła do krocza. Valen warknął w mojej głowie i kosztowało mnie to całą silną wolę, by nie rzucić jej na łóżko i nie przelecieć tak, jak t






