POV Sylvie
Odsunęłam się nieco i ostrożnie ujęłam jego przystojną twarz w dłonie, badając ją uważnie, podczas gdy on ocierał moje łzy, które nie chciały przestać płynąć.
— Przepraszam, że nie było mnie przy tobie, kiedy najbardziej mnie potrzebowałeś. Musiało ci być tak ciężko — wyłkałam, zanim mówiłam dalej. — Musiałeś być taki smutny, a mimo to trwałeś przy mnie. Jestem taką marną partnerk






