Rozdział osiemdziesiąty drugi
•SEBASTIAN•
Następnego ranka obudziłem się wyczerpany, ale zdeterminowany. Wydarzenia ubiegłej nocy i poszukiwanie odpowiedzi ciążyły mi na sercu. Musiałem dowiedzieć się, kto wysłał tę wiadomość z groźbą, zanim będzie za późno. Zegar tykał, a każda chwila wydawała się decydująca.
Zwlekłem się z łóżka i poszedłem do łazienki. Zimna woda chlapnęła mi w twarz, budząc mn






